Krakowska Grupa Bluesowa zagrała 4 lutego 2012 roku w klubie Mile Stone położonym nad skutą lodem Wisłą. Infiltracja środowiska miłośników bluesa powiodła się znakomicie. Ze względu na pogodę aż prosiła się zmiana tekstu bluesa „Krakowskie Kazamaty” w oryginale autorstwa Artura Baziora. Tu trawestacja własna:
Sobotni wieczór w krakowskich kazamatach
Na górze trzaska mróz, ponad kwartał do lata
Tak zimno mi jest i rozgrzać się muszę
Gorzałka grzeje kości a cóż rozgrzeje duszę
Ten utwór i wiele innych mieliśmy okazję usłyszeć w Mile Stone. A sama muzyka była wystarczająco rozgrzewająca i pod koniec było prawie upalnie. Ciągle koloryt utworom nadają polskie teksty, niektóre zagnieżdżone w Krakowie, inne pełne humoru. Może ten humor niezbyt pasuje do ortodoksyjnych definicji bluesa, ale w tym wykonaniu się sprawdza. Poza tym w Krakowie, o czym informuję z niepokojem , KGB ma stałe grono zwolenników.
Antoni Szczepanik

























