poniedziałek, 05 wrzesień 2016 22:40

Pub 6-ścian. Mark Olbrich Blues Eternity with Jimmy Thomas, czyli blues nie tylko z Luizjany (zdjęcia, wideo)

Jimmy Thomas with Mark Olbrich Blues Eternity in Białystok Jimmy Thomas with Mark Olbrich Blues Eternity in Białystok

Mark Olbrich Blues Eternity zagrali koncert w pubie 6-ścian. Po raz pierwszy Białystok odwiedził Jimmy Thomas, czarnoskóry wokalista z Luizjany, który współpracował z takimi tuzami świata muzyki jak: Tina Turner, Lou Reed, Gary Moore, Albert King, The Rolling Stones i John Lennon.

Po takich anonsach można było się spodziewać, że pub 6-ścian błyskawicznie wypełni się publicznością. Fani bluesa w skupieniu wysłuchali pierwszej części koncertu, gdzie brzmiał blues i gospel oraz gershwinowska kołysanka "Summertime" zaśpiewane przez Asię Czajkowską - Zoń tylko przy akompaniamencie hammondów Igora Nowickiego.

DSC08002 

Kiedy na scenie pojawił się Edie Angel, a w raz z nim przybyli Grzegorz Minicz z Nocnej Zmiany Bluesa i Mark Olbrich - szef całego przedsięwzięcia, bluesowa uczta rozpoczęła się na dobre. Najpierw swoje możliwości wokalne i instrumentalne zaprezentował młody brytyjczyk. To gitarzysta uważany za jednego z czterech czołowych brytyjskich bluesowych wirtuozów tego instrumentu, grywał m.in. w zespole Ike'a Turner'a. Ma styl, niezły wygląd i to coś, co powoduje, że skupia na sobie uwagę.

Wreszcie na scenie, a właściwie na podłodze przeznaczonej dla muzyków stanął przed mikrofonem Jimmy Thomas. Uśmiechnięty, rozgadany, zaczął śpiewać standardy. - Nie miałbym śmiałości wykonywać niektóych bluesów, gdyby nie śpiewał ich Jimmy Thomas - powiedział bluesonline.pl Mark Olbrich. Współtwórca legendarnego warszawskiego zespołu Rh- po wyjeździe na Wyspy Brytyjske od podstaw uczył się w praktyce grać bluesa i dziś świetnie wyczuwa, jakie standardy polegną w konfrontacji z widownią, jeśli będzie je interpretował wokalista o innym niż czarny, kolorze skóry.

 

Stałą publiczność 6-ścianu nagradzała popisy muzyków gorącymi brawami. Po raz kolejny widać było, że w pubie przy Warszawskiej spotyka sie grono nieprzypadkowych osób, które chcą spotykać się by wspólnie słuchać i przeżywać bluesa. - Byłem w wielu większych klubach na całym świecie, ale ten po prostu ma duszę - powiedział w przerwie koncertu bluesonline.pl Mark Olbrich. Trudno się nie zgodzić z muzykiem, który grając bluesa zjeździł praktycznie pół świata.

Na koncercie można było także kupować nową płytę sygnowaną nazwiskiem Marka Olbricha. To właśnie jej premiera stała się pretekstem do kilkukoncertowej trasy po kraju. Przeczytaj recenzję: Mark Olbrich Blues Eternity & Toruń Friends  "Toruń Rocks The Blues (HRPP Live Session)"

Tu zobaczysz zdjęcia z koncertu w pubie 6-ścian:

Mark Olbrich Blues Eternity with Jimmy Thomas

Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry