poniedziałek, 28 sierpień 2017 20:14

Annika Chambers: Jako muzycy musimy ciężko pracować, bo inaczej nie zarobimy (zdjęcia, wideo)

Annika Chambers at Olszyńskie Noce Bluesowe 2017 festival on 15th of July Annika Chambers at Olszyńskie Noce Bluesowe 2017 festival on 15th of July

Wywiad bluesonline.pl Annika Chambers była w 2017 roku gwiazdą Międzynarodowego Festiwalu Olsztyńskie Noce Bluesowe. Zanim zaczęła śpiewać bluesa była zawodowym żołnierzem.

bluesonline.pl: Powiedz mi na początek – czy Ty jesteś żołnierzem?

Annika Chambers: Tak, byłam żołnierzem przez siedem i pół roku!

Czy to jakiś sposób na karierę?

Oczywiście. Chciałam po prostu służyć memu krajowi i tak też robiłam. Zresztą, to właśnie w armii poznałam bluesa! Kiedy byłam w Kosowie poznałam gitarzystę i zaczęliśmy razem grać bluesa. To naprawdę wspaniałe!

Nie szukaliście ludzi, tylko graliście i śpiewaliście bluesa?

Rzeczywiście bardzo dużo śpiewałam w wojsku.

Czyli można powiedzieć, że jesteś takim Soldier of Blues?

Pewnie! Podoba mi się takie określenie!

Czytałem, że byłaś też w Iraku. Nie bałaś się?

Oczywiście, że się bałam. Jednak jeżeli podejmujesz decyzję, żeby służyć swemu krajowi, musisz robić to, co musisz i tyle. Obowiązek wzywa więc trzeba iść.

W takim razie myślę, że jesteś bardzo dzielną kobietą!

Dziękuję!

Powiedz mi, jak ważny jest w Twoim życiu gospel?

Och, to moja pierwsza miłość ! Dorastałam z tą muzyką, praktycznie wychowałam się w kościele.

Czy uczęszczałaś na msze jako chrześcijanka, czy też kościół wiązał się dla Ciebie z czymś jeszcze innym, równie ważnym?

Moja babcia zabierała mnie co niedzielę na msze do kościoła i wtedy miałam możliwość usłyszenia gospel.

Myślę, że gospel jest taką naturalną drogą, kierunkiem – wprost do bluesa…

Dokładnie, masz rację!

A powiedz, jakie życie jest Twoim zdaniem łatwiejsze – jako żołnierza, czy muzyka bluesowego?

Niełatwe pytanie ! Świetnie się czuję robiąc to, co teraz, ponieważ podążam drogą , którą kocham, kocham muzykę, a bycie muzykiem bluesowym to spełnienie moich marzeń…

No tak, ale jako żołnierz otrzymywałaś zapłatę co miesiąc, a jako muzyk bluesowy musisz starać się , aby zarobić jakieś pieniądze…

Oczywiście, tak jest! Święta racja, dlatego musimy jako muzycy bardzo ciężko pracować, bo kiedy nie pracujemy – nie zarabiamy. Ale bardzo lubiłam też zawód żołnierza, naprawdę mi tego brakuje…Jednak, kiedy zbliżyłam się do muzyki, po prostu wiedziałam, że to jest to, co chcę i muszę robić !

W swoim zespole masz trzech młodych chłopaków, jesteś więc kapitanem, jak sądzę?

Pewnie! Jestem jak kapitan statku!

Myślę, że artyści popowi mają większe możliwości zarobkowania niż bluesmani…

O, z pewnością! Myślałam też o tym, ale za bardzo kocham bluesa.

Zdradzisz mi, co jest Twoim muzycznym marzeniem?

Ja po prostu chciałabym dzielić się swoją muzyką, swoją historią, swoim dziedzictwem, opowiadać o tym, co mnie cieszy i boli. Chciałabym pomagać ludziom być szczęśliwymi, szerzyć miłość i zrozumienie, a muzyka jest do tego najlepszym narzędziem. Chciałabym, aby mój głos usłyszeli wszyscy!

A głos masz rzeczywiście świetny! Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję!

 

Zobacz zdjęcia:

Annika Chambers in Olsztyn 2017


Podziel się

Wyśli do DeliciousWyśli do DiggWyśli do FacebookWyśli do Google PlusWyśli do TwitterWyśli do LinkedIn

Do góry