Nasz patronat

Blues Fama: Siggy Davis & Gorczyca i Przyjaciele

 

Nasz patronat

Blues Fama: Łukasz Jemioła & Bartek Łęczycki

Nasz patronat

Marek Gąsiorowski, Robert Trusiak – Niedokończony blues. Opowieść biograficzna o Ryszardzie Skibińskim

The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission to 11 muzyków, potężna sekcja dęta i wielkie hity: „Soul Man”, „Sweet Home Chicago”, „Everybody Needs Somebody To Love”.   Jak to się zaczęło? Od Amerykanina o imieniu Neil. Pochodzi z Filadelfii - miasta, w którym blues i rhythm & blues dawno przestały być gatunkami muzycznymi, a stały się naturalnym środowiskiem. Z czasem Neil zrozumiał, że ta muzyka zasługuje na szerszą publiczność. A to oznaczało jedno - czas ruszać w drogę. Tak narodził się pomysł, który sam z lekkim uśmiechem nazywa misją bluesa. Bez długich analiz i głośnych deklaracji - po prostu wziąć harmonijkę, walizkę i pojechać tam, gdzie jego muzyka zyska nową scenę i nowych słuchaczy. Europa okazała się naturalnym kierunkiem. Wybór Polski nie był przypadkowy. To kraj, w którym kultura muzyczna jest wspierana przez zaangażowaną publiczność oraz, coraz rzadszą dziś, umiejętność słuchania muzyki na żywo, a nie jej odbicia na ekranie smartfona. Dlatego właśnie od Polski postanowiono zacząć. Zespół zebrał się szybko, ale nie przypadkiem. Trzon projektu tworzą utalentowani polscy muzycy z solidnym jazzowym zapleczem i doskonałym wyczuciem improwizacji. Dołączyło do nich kilku muzyków z Białorusi, wnosząc do projektu energię i charakter. Drugim wokalistą został artysta z Belgii, Uris,  z mocnym bluesowym głosem i tym potrzebnym kontrastem. Tak powstał międzynarodowy skład, w którym każdy robi to, co potrafi najlepiej. Różne kraje, różne historie — jedna scena. Projekt The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission narodził się z poczucia misji. Z przekonania, że blues i rhythm & blues nie są zamkniętym rozdziałem historii, lecz muzyką, która wciąż domaga się obecności na scenie — głośnej, żywej i bez kompromisów. Inspiracją stał się duch filmu The Blues Brothers, rozumiany nie jako forma czy kostium, lecz jako wezwanie do działania. Scena przestaje tu być miejscem prezentacji, a staje się przestrzenią wspólnego doświadczenia. Koncert — aktem oddania muzyce.  Projekt tworzy międzynarodowy kolektyw muzyków z Polski, Białorusi, Belgii i USA, których łączy wspólna inspiracja bluesem oraz jego sceniczną energią. Na froncie pojawiają się głosy Neila Nolena oraz belgijskiego wokalisty Urisca Seliazniou — dwa różne temperamenty, dwie ekspresje, jeden muzyczny kierunek.  Trzon sekcji dętej tworzą Grzegorz Pałka (puzon), Jakub Łępa (saksofon) oraz Jakub Łupiński (trąbka) — muzycy o silnym jazzowym zapleczu i swobodzie improwizacji. Puls zespołu budują Uladzislau Chashchavik (gitara basowa), Alexander Khiliuta (perkusja), Vasil Yarmolenka (gitara) oraz Vladimir Mihnovich (instrumenty klawiszowe).  Warstwę wokalną uzupełniają Aga Pudło i Sylwia Drzycimska, dodając brzmieniu głębi i soulowej przestrzeni.  Soul Mission to tribute, w którym muzyka nie jest wspomnieniem ani cytatem, lecz działaniem tu i teraz - wspólnym, żywym doświadczeniem sceny i publiczności. Pełna lista koncertów https://pankoncert.pl/the-blues-brothers-soul-mission-tribute-show/
The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission to 11 muzyków, potężna sekcja dęta i wielkie hity: „Soul Man”, „Sweet Home Chicago”, „Everybody Needs Somebody To Love”. Jak to się zaczęło? Od Amerykanina o imieniu Neil. Pochodzi z Filadelfii - miasta, w którym blues i rhythm & blues dawno przestały być gatunkami muzycznymi, a stały się naturalnym środowiskiem. Z czasem Neil zrozumiał, że ta muzyka zasługuje na szerszą publiczność. A to oznaczało jedno - czas ruszać w drogę. Tak narodził się pomysł, który sam z lekkim uśmiechem nazywa misją bluesa. Bez długich analiz i głośnych deklaracji - po prostu wziąć harmonijkę, walizkę i pojechać tam, gdzie jego muzyka zyska nową scenę i nowych słuchaczy. Europa okazała się naturalnym kierunkiem. Wybór Polski nie był przypadkowy. To kraj, w którym kultura muzyczna jest wspierana przez zaangażowaną publiczność oraz, coraz rzadszą dziś, umiejętność słuchania muzyki na żywo, a nie jej odbicia na ekranie smartfona. Dlatego właśnie od Polski postanowiono zacząć. Zespół zebrał się szybko, ale nie przypadkiem. Trzon projektu tworzą utalentowani polscy muzycy z solidnym jazzowym zapleczem i doskonałym wyczuciem improwizacji. Dołączyło do nich kilku muzyków z Białorusi, wnosząc do projektu energię i charakter. Drugim wokalistą został artysta z Belgii, Uris, z mocnym bluesowym głosem i tym potrzebnym kontrastem. Tak powstał międzynarodowy skład, w którym każdy robi to, co potrafi najlepiej. Różne kraje, różne historie — jedna scena. Projekt The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission narodził się z poczucia misji. Z przekonania, że blues i rhythm & blues nie są zamkniętym rozdziałem historii, lecz muzyką, która wciąż domaga się obecności na scenie — głośnej, żywej i bez kompromisów. Inspiracją stał się duch filmu The Blues Brothers, rozumiany nie jako forma czy kostium, lecz jako wezwanie do działania. Scena przestaje tu być miejscem prezentacji, a staje się przestrzenią wspólnego doświadczenia. Koncert — aktem oddania muzyce. Projekt tworzy międzynarodowy kolektyw muzyków z Polski, Białorusi, Belgii i USA, których łączy wspólna inspiracja bluesem oraz jego sceniczną energią. Na froncie pojawiają się głosy Neila Nolena oraz belgijskiego wokalisty Urisca Seliazniou — dwa różne temperamenty, dwie ekspresje, jeden muzyczny kierunek. Trzon sekcji dętej tworzą Grzegorz Pałka (puzon), Jakub Łępa (saksofon) oraz Jakub Łupiński (trąbka) — muzycy o silnym jazzowym zapleczu i swobodzie improwizacji. Puls zespołu budują Uladzislau Chashchavik (gitara basowa), Alexander Khiliuta (perkusja), Vasil Yarmolenka (gitara) oraz Vladimir Mihnovich (instrumenty klawiszowe). Warstwę wokalną uzupełniają Aga Pudło i Sylwia Drzycimska, dodając brzmieniu głębi i soulowej przestrzeni. Soul Mission to tribute, w którym muzyka nie jest wspomnieniem ani cytatem, lecz działaniem tu i teraz - wspólnym, żywym doświadczeniem sceny i publiczności. Pełna lista koncertów https://pankoncert.pl/the-blues-brothers-soul-mission-tribute-show/

The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission to 11 muzyków, potężna sekcja dęta i wielkie hity: „Soul Man”, „Sweet Home Chicago”, „Everybody Needs Somebody To Love”.

Jak to się zaczęło?

Od Amerykanina o imieniu Neil. Pochodzi z Filadelfii - miasta, w którym blues i rhythm & blues dawno przestały być gatunkami muzycznymi, a stały się naturalnym środowiskiem. Z czasem Neil zrozumiał, że ta muzyka zasługuje na szerszą publiczność. A to oznaczało jedno - czas ruszać w drogę.

Tak narodził się pomysł, który sam z lekkim uśmiechem nazywa misją bluesa. Bez długich analiz i głośnych deklaracji - po prostu wziąć harmonijkę, walizkę i pojechać tam, gdzie jego muzyka zyska nową scenę i nowych słuchaczy. Europa okazała się naturalnym kierunkiem.

Wybór Polski nie był przypadkowy. To kraj, w którym kultura muzyczna jest wspierana przez zaangażowaną publiczność oraz, coraz rzadszą dziś, umiejętność słuchania muzyki na żywo, a nie jej odbicia na ekranie smartfona. Dlatego właśnie od Polski postanowiono zacząć.

Zespół zebrał się szybko, ale nie przypadkiem. Trzon projektu tworzą utalentowani polscy muzycy z solidnym jazzowym zapleczem i doskonałym wyczuciem improwizacji. Dołączyło do nich kilku muzyków z Białorusi, wnosząc do projektu energię i charakter. Drugim wokalistą został artysta z Belgii, Uris,  z mocnym bluesowym głosem i tym potrzebnym kontrastem.

Tak powstał międzynarodowy skład, w którym każdy robi to, co potrafi najlepiej. Różne kraje, różne historie — jedna scena.

Projekt The Blues Brothers Tribute Show Soul Mission narodził się z poczucia misji.
Z przekonania, że blues i rhythm & blues nie są zamkniętym rozdziałem historii, lecz muzyką, która wciąż domaga się obecności na scenie — głośnej, żywej i bez kompromisów.

Inspiracją stał się duch filmu The Blues Brothers, rozumiany nie jako forma czy kostium, lecz jako wezwanie do działania. Scena przestaje tu być miejscem prezentacji, a staje się przestrzenią wspólnego doświadczenia. Koncert — aktem oddania muzyce.

Projekt tworzy międzynarodowy kolektyw muzyków z Polski, Białorusi, Belgii i USA, których łączy wspólna inspiracja bluesem oraz jego sceniczną energią. Na froncie pojawiają się głosy Neila Nolena oraz belgijskiego wokalisty Urisca Seliazniou — dwa różne temperamenty, dwie ekspresje, jeden muzyczny kierunek.

Trzon sekcji dętej tworzą Grzegorz Pałka (puzon), Jakub Łępa (saksofon) oraz Jakub Łupiński (trąbka) — muzycy o silnym jazzowym zapleczu i swobodzie improwizacji. Puls zespołu budują Uladzislau Chashchavik (gitara basowa), Alexander Khiliuta (perkusja), Vasil Yarmolenka (gitara) oraz Vladimir Mihnovich (instrumenty klawiszowe).

Warstwę wokalną uzupełniają Aga Pudło i Sylwia Drzycimska, dodając brzmieniu głębi i soulowej przestrzeni.


Soul Mission to tribute, w którym muzyka nie jest wspomnieniem ani cytatem, lecz działaniem tu i teraz - wspólnym, żywym doświadczeniem sceny i publiczności.

Pełna lista koncertów

https://pankoncert.pl/the-blues-brothers-soul-mission-tribute-show/