Wydawnictwa

Jack Bruce, sławny basista i wokalista supergrupy Cream w wieku 71 lat nagrał pierwszy od przeszło dekady nowy album. Wśród gości są i John Medeski i Uli Roth i Bernie Marsden i Robin Trower.

Krakowskie Klimaty Bluesowe powstały dzięki wytężonej pracy firmy Mediapixel. Wydawcy deklarują, że nawet nie spodziewali się, iż pod Wawelem jest tylu zafascynowanych bluesem muzyków.

Robert Cray, odkąd pojawił się na Rawa Blues Festival, jest jeszcze uważniej obserwowanym artystą z bluesowego topu. Właśnie ukazał się jego nowy, po części tylko autorski krążek „In My Soul”.

Kasa Chorych po dekadzie studyjnego milczenia powraca z nową płytą. „Orla” skrzy się od przebojów, a została nagrana z udziałem tak sławnych muzyków jak: Sebastian Riedel, Jan Gałach, Bartek Szopiński, Romek Puchowski, Adam Wendt, czy John Clifton.

Bartosz Przytuła podbił Polskę tworząc wraz z Tomkiem Krukiem sławny duet Przytuła & Kruk. Teraz postanowił pokazać kilka twarzy. Są oczywiście nagrania z Krukiem, Bartek Przytuła Quartet i Gruff!

John Nemeth, bluesman węgierskiego pochodzenia przeniósł się do Memphis, by tam zrealizować wraz z The Bo-Keys najnowszy album „Memphis Grease”.

Tommy Schneller to jeden z najlepszych niemieckich saksofonistów grających rhythm and blues. Od siedmiu lat współpracuje z Henrikiem Freischladerem, który zresztą skomponował wszystkie utwory na „Cream of the Crop”.

Nick Moss 25 lat swojej kariery wieńczy nową płytą, zrealizowaną w ramach tak modnego dziś crowfundingu. Miesza style, pozwala zaśpiewać Michaelowi Ledbetterowi i wspólnie piszą świetne piosenki.

Scott H. Biram to typowy songwriter, który śmiało porusza się pomiędzy country, bluesem i rockiem. Może wpaść w ucho także wszelkim miłośnikom tzw. indie rocka.

James Armstrong to znakomity czarnoskóry wokalista I gitarzysta z Los Angeles. Matka śpiewała bluesa, ojciec był gitarzystą jazzowym a James na „Guitar Angels” łączy talenty rodziców z współczesnym bluesem.

Bartosz Przytuła i Tomasz Kruk przebojem podbili polskie sceny bluesowe. Udowodnili, że można grać korzenną muzykę z biglem i dowcipem. Po rewelacyjnym debiucie udokumentowali swoją współpracę z perkusistą zapisem koncertów jako Gruff! „Liffe”

Do góry